Bonn. Rok 1968.

0
8867

Córka Rudolfa Hößa, autorka pamiętnika “Córeczka komendanta” wzbudza ogromne zainteresowanie prasy. Literaci zwracają uwagą na nieznane wcześniej fakty i zabawne dykteryjki z życia szefa obozu w Auschwitz. Pisma wnętrzarskie rozpisują się zaś szeroko na temat wysublimowanej estetyki skromnego apartamentu autorki. Ona sama rozchwytywana jest przez prasę i radio.

W świetle sondaży przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie społecznej, Rudolf Höß wciąż cieszy sie ogromnym szacunkiem niemieckiego społeczeństwa. Gdyby żył miałby ogromne szanse w zbliżających sie wyborach do Reichstagu.

Niestety promocji książki towarzyszą antyniemieckie incydenty. Nie dalej jak wczoraj grupa byłych więźniów Auschwitz próbowała zakłócić promocją książki odbywająca się w Deutsche Nationalbibliothek. Doszło do przepychanek z policją.

Otwartym pozostaje pytanie, jak długo jeszcze nieliczne grupki ekstremistów rzucać będą cień na wizerunek młodej niemieckiej demokracji i czy nie czas podjąć bardziej radykalne działania w celu wyeliminowania ich z niemieckiej debaty publicznej.

Na koniec oddajmy głos anonimowej czytelniczce Der Spiegel która w liście do redakcji oddała chyba najlepiej co myśli i czuje nowoczesny Niemiec widząc zamieszanie wokół promocji rzeczonej książki: “Rzygam Auschwitz. Minęło ponad 20 lat. Ile można o tym gadać?”

Zobacz także  Islam ma rację co do kobiet

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.