Trias politica.

21
14809

Przy okazji tej całej chryi z sądami najpopularniejszą frazą sezonu – oprócz „Precz z Kaczorem dyktatorem!” i „Zdradzieckich mord” – został „Trójpodział władzy”. Który to ma być warunkiem koniecznym demokracji i na który Kaczor dyktator miał się zamachnąć.

Ja rozumiem, że lekcje WOSu w szkole to parodia, ale jak patrzę na takie pomieszanie z poplątaniem, to aż mnie trafia. Ale żeby zrobić coś bardziej konstruktywnego niż zrzędzenie na ludzką ignorancję, to postanowiłem opowiedzieć wam czym jest ten trójpodział i z czym się go je.

Zacznijmy od pytania dużo bardziej fundamentalnego. Po co nam władza?

Zanim mój wewnętrzny anarchista zakrzyknie „Po nic!” – władza jest potrzebna głównie po to, aby stanowić prawo. A prawo jest po to, żeby regulować stosunki pomiędzy członkami społeczności – i karać tych, którzy je zakłócają.

I to właśnie przy wprowadzaniu nowego prawa wchodzi w grę podział władzy. Niekoniecznie na trzy części, chociaż to chyba najbardziej popularne rozwiązanie.

W praktyce wygląda to tak, że władza dzieli się na trzy części – władzę ustawodawczą, władzę wykonawczą i władzę sądowniczą. Władza ustawodawcza, czyli sejm i senat, wymyślają nowe prawo. Jako że żyjemy w państwie demokratycznym, to nowe prawo musi zostać zaakceptowane przez połowę parlamentu +1. Jeżeli większość posłów jest za, to prawo trafia na biurko prezydenta – władzy wykonawczej. On je wykonuje – czyli składa pod nim podpis. Dopiero zgoda prezydenta sprawia, że ustawa parlametu staje się prawem. Ale prezydent może się na dane prawo nie zgodzić i go nie podpisać – czyli złożyć veto. Zawetowanie ustawy przez prezydenta oznacza, że nie staje się prawem – chyba, że władza ustawodawcza to veto odrzuci. Zazwyczaj odrzucenie veta przez parlament wymaga większej ilości głosów niż połowa+1, czyli tzw. superwiększości lub większości kwalifikowanej. U nas to 3/5 stanu sejmu – 276 posłów. O trzeciej władzy, czyli sądach i ich roli w procesie legislacyjnym opowiemy sobie za chwile.

Zobacz także  Nowe rozdanie

Oczywiście uprawnienia prezydenta nie ograniczają się tylko do podpisywania bądź nie ustaw. W bardziej prezydenckich systemach, jak na przykład ten w USA, prezydent de facto rządzi, jednak poruszając się w granicach wyznaczonych przez stanowione przez parlament prawo.

Ja bardzo przepraszam, że pisze banały, które są w każdym podręczniku do WOSu. Ale patrząc na wypowiedzi nawet polityków dochodzę do wniosku, że warto czasem takie banały przypomnieć.
Podział władzy faktycznie występuje tylko w demokracjach. To znaczy nie tylko, ale wyłącznie w demokracjach ma sens. Jednak, powiedzmy to sobie jasno, nie jest warunkiem sine qua non możemy mówić, że dany system jest demokratyczny. Demokracja polega bowiem na tym, że decyduje większość. Oczywiście zwoływanie referendum w każdej sprawie byłoby niepraktyczne, więc lud wybiera większością głosów swoich przedstawicieli, którzy głosują w ich imieniu. Wyobraźmy sobie system, w którym nie ma podziału na władzę ustawodawczą i wykonawczą. Parlament przegłosowuje jakąś ustawę i wtedy od razu staje się prawem – czy taki system nie byłby demokracją? Albo system, gdzie prawo tworzy prezydent a nie parlament, i jego decyzja staje się prawem – gdyby ten prezydent był wybierany większością głosów, to czy nie byłaby to demokracja?

Podział władzy na ustawodawczą i wykonawczą ma na celu coś innego. Jest to rodzaj zabezpieczenia przed uchwalaniem złego i szkodliwego prawa. Jeżeli parlament uchwali takie prawo, to prezydent może ich powstrzymać. Z drugiej strony, jeżeli prezydent zawetuje dobrą ustawę – bo na przykład nie lubi posła, który ją zaproponował – to parlament może powstrzymać jego decyzję. Checks and balances.

Teraz przejdźmy do ostatniego elementu naszej układanki, czyli sądów. Na czym polega ich władza?

Otóż sądy sprawdzają, czy nowe prawo jest zgodne z prawem. Brzmi paradoksalnie – bo skoro dana ustawa władzy ustawodawczej zostaje podpisana przez władzę wykonawczą, to przecież staje się prawem – nie może więc być niezgodna z prawem. Jednak nowe prawo może być niezgodne z prawem już istniejącym. A także może naruszać najważniejszy akt prawny – konstytucję.

Zobacz także  Gambit Grzegorza

Konstytucja jest bowiem dokumentem, który narzuca prawodawcom ramy, w których mogą działać. Podobnie jak trójpodział nie jest niezbędnym elementem państwa demokratycznego. Ba, to wręcz ograniczenie demokracji – bo nawet jak 50+ % społeczeństwa będzie czegoś chciało, to i tak rząd nie będzie mógł tego uchwalić jeśli konstytucja mu na to nie pozwoli. Konstytucję oczywiście można zmienić, ale nie jest to – i nie powinno być – łatwe.

Przyjrzyjmy się jak to wygląda w USA. Tam każdy sąd może wydać wyrok, że dane prawo jest niezgodne z konstytucją. I wtedy to prawo przestaje obowiązywać na terenie jurysdykcji danego sądu. Oczywiście władza wykonawcza – na przykład gubernator stanu – może się odwołać od takiego wyroku i wtedy sąd wyższej instancji rozważa ponownie ten przypadek. Jeżeli uzna, że sąd niższej instancji się myli, to prawo jest dalej ważne. Jeżeli przyzna mu rację – to przestaje obowiązywać na jego terenie, siłą rzeczy większym. Jeżeli sprawa dotrze aż do sądu najwyższego i uzna on dane prawo za niekonstytucyjne, to przestaje obowiązywać na terenie całego USA.

Wybaczcie uproszczenie, ale to nie jest wykład o tamtejszym systemie sądowniczym, chodziło mi tylko o pokazanie ogólnej zasady.

I tu właśnie jest pies pogrzebany. Nasze sądy nie mają bowiem takiej władzy. One po prostu stwierdzają, czy działanie danej osoby lub grupy osób jest zgodne z istniejącym prawem, a jeśli nie jest – jakie ta osoba poniesie konsekwencje. Nie mają za to żadnego wpływu na kształt tego prawa. Nawet Sąd Najwyższy, który może zaopiniować daną ustawę, ale jego opinia jest, no właśnie, opinią. I właśnie dlatego krzyki, że Jarek reformując sądy narusza trójpodział władzy są bez sensu – sądy bowiem NIE są jego elementem.

Zobacz także  Etnocentryzm: Atut czy bariera?

Poza jednym sądem – Trybunałem Konstytucyjnym. Który ma za zadanie sprawdzić, czy nowe prawo jest zgodne z prawem nadrzędnym – konstytucją.

I tutaj przejdźmy z eleganckiej teorii do skrzeczącej praktyki.

Żeby ten system działał dobrze, to konstytucja musi być jak najprostsza i tym samym jak najmniej podatna na interpretację. Nasza konstytucja taka nie jest. To bubel prawny pełen niejasnych zapisów. Dzięki temu Trybunał może uwalić każdą ustawę jaką zechce, i zawsze znajdzie jakiś przepis, którego interpretacja pozwoli mu uzasadnić taką decyzję. Czyli wydawałoby się, że ma większą władzę niż parlament i prezydent razem wzięci.

Ale to nie jest takie proste. Pozwólcie, że ponownie przywołam przykład USA. Wyobraźmy sobie, że tamtejszy kongres uchwalił prawo, że pisanie lewą ręką jest zabronione i grozi za nie do 10 lat więzienia. Trump podpisał i ustawa stała się prawem. Ale ktoś to prawo podał do oceny sędziom i oni stwierdzili, że łamie konstytucję. Po takim wyroku prawo z automatu przestaje obowiązywać – nikt więc na jego podstawie nie może wsadzić nas do więzienia za bycie mańkutem.

U nas wygląda to zupełnie inaczej. Trybunał stwierdza, że dane prawo łamie konstytucję – ale takie prawo obowiązuje dalej, do momentu, aż władza ustawodawcza je poprawi lub anuluje. A jeżeli tego nie zrobi, to będzie obowiązywać – i jeżeli je złamiemy, to argument, że jest niekonstytucyjne nam niewiele pomoże. Tym samym wyroki TK są co najwyżej sugestiami dla władzy ustawodawczej, która może je ignorować bez żadnych konsekwencji. No, teoretycznie może to być argument dla opozycji, który spowoduje spadek poparcia dla partii mającej większość parlamentarną. Ale bądźmy poważni….

Podsumowując ten przydługi wywód: trójpodział władzy to ważna rzecz, ale w praktyce nigdy go w Polsce nie mieliśmy. A najpiękniejsza nawet teoria polityczna nie wytrzymuje konfrontacji z burdelem jakim jest III RP.

21 KOMENTARZE

  1. Aw, this was an exceptionally nice post. Spending some time and actual effort to generate a superb article… but what can I say… I hesitate a lot and never manage to get anything done.

    Feel free to visit my web blog: delta 8

  2. I loved as much as you’ll receive carried out right here.
    The sketch is tasteful, your authored subject matter stylish.
    nonetheless, you command get bought an edginess over that you wish
    be delivering the following. unwell unquestionably come more formerly again since exactly the same
    nearly a lot often inside case you shield this hike.

    My blog post :: CBD gummies for pain

  3. I just like the valuable information you supply on your articles.
    I will bookmark your weblog and test once more right here regularly.
    I’m rather sure I will be told a lot of new stuff proper here!
    Best of luck for the next!

    Here is my web page: buy cbd

  4. Admiring the time and effort you put into your site and in depth information you present.
    It’s awesome to come across a blog every once in a
    while that isn’t the same unwanted rehashed information.
    Wonderful read! I’ve bookmarked your site and I’m including your RSS feeds to my Google account.

    My homepage cbd products

  5. First off I want to say awesome blog! I had a quick question in which I’d like to ask if you don’t mind.
    I was interested to find out how you center yourself and clear your head before writing.
    I have had a tough time clearing my mind in getting my thoughts out.
    I truly do take pleasure in writing but it just seems like the first
    10 to 15 minutes tend to be lost just trying to figure out how to begin. Any
    suggestions or tips? Thanks!

    My web-site delta 8 area 52

  6. Hey! Someone in my Myspace group shared this website with us so I came to give it a look.

    I’m definitely enjoying the information. I’m bookmarking
    and will be tweeting this to my followers! Great blog and fantastic style and design.

    Also visit my web page: best delta 8

  7. I really like your blog.. very nice colors & theme.
    Did you create this website yourself or did you hire someone to do it for you?
    Plz answer back as I’m looking to design my own blog and would like to find out where u
    got this from. cheers

    Also visit my blog post: delta 8 gummies

  8. I absolutely love your blog and find a lot of your post’s to be precisely what I’m looking for.
    can you offer guest writers to write content to suit your needs?

    I wouldn’t mind writing a post or elaborating on some of the subjects you
    write with regards to here. Again, awesome weblog!

    Also visit my web page; slot online

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.