Irańska beczka prochu

70
7004

Donald Trump zorganizował w Iraku spóźnione noworoczne fajerwerki a cały polski Twitter żyje tym, że zaraz będzie trzecia wojna światowa. A ja mam okazję napisać o czymś aktualnym, więc nie przedłużając zapraszam do lektury.

Sprawa jest o tyle poważna, że kolo, którego amerykańskie drony wysłały na spotkanie z Allahem, nie był jakimś tam byle generałem. Nie chcę się tutaj nadmiernie rozwodzić nad jego życiorysem, dla ciekawych podlinkuję niżej odpowiedni artykuł, ale generał Sulejmani to była gruba szycha, zwłaszcza w dziedzinie polityki zagranicznej Iranu. Niektórzy mówią wręcz, że pomimo relatywnie niskiego oficjalnego stanowiska pod względem faktycznej władzy był drugą osobą w państwie, zaraz po swoim osobistym przyjacielu, Najwyższym Przywódcy. Jeżeli połowa tego, co piszą o nim amerykańscy analitycy to prawda, to strata dla Iranu była ogromna i dość mocno im może szyki pokrzyżować.

https://www.stefczyk.info/2020/01/03/swiat-na-krawedzi-wojny-kim-byl-iranski-general-ktorego-zabili-amerykanie/

Swoją drogą nie sądzę, żeby ten nalot miał być odpowiedzią na zamieszanie wokół ambasady w Bagdadzie. Owszem, tak się złożyło w czasie i tak to USA przedstawia, ale IMHO to przypadek. Wieść gminna niesie, że Sulejmani już kilkanaście zamachów na swoje życie przeżył, w wykonaniu nie tylko Amerykanów, ale także Arabów i, rzecz jasna, Mossadu. Biorąc pod uwagę ile krwi jankesom napsuł w takiej chociażby Syrii, jestem spokojny, że mając okazję i tak by go sprzątnęli, choć może bardziej dyskretnie. Tym bardziej, że ponoć był akurat w Bagdadzie bo koordynował jakąś zmasowaną akcję przeciwko amerykańskiemu personelowi.

Iran, swoim zwyczajem, grozi Wielkiemu Szejtanowi krwawą zemstą i ogniami piekielnymi. Wiele osób, nienawykłych zapewne do tamtejszej retoryki, uważa więc, że wojna z Iranem – czy wręcz III Wojna Światowa – to rzecz w zasadzie przesądzona i trzeba już się szykować mentalnie na list z komisji mobilizacyjnej. A to zupełnie nie tak.

Zobacz także  Historia Gazety Wyborczej w pigułce

W konflikcie USA z Iranem mamy do czynienia z ciekawą sytuacją, w której obie strony chcą zmusić tą drugą do posłuszeństwa, ale żadnej nie zależy na otwartym konflikcie. W wypadku Iranu jest to oczywiste. Ich armia, z pół milionem żołnierzy w służbie i połową tego w rezerwie, wygląda wprawdzie imponująco na papierze, ale armia Iraku też wyglądała imponująco. A podczas Pustynnej Burzy kosztem 50 tysięcy trupów udało im się zabić 147 Amerykanów – o dwóch więcej niż zginęło od friendly fire i w innych wypadkach. Iran może i nieco dłużej stawiałby opór z racji lepiej nadającego się do obrony terenu, ale cudów nie ma się co spodziewać – faktyczna różnica potencjałów jest tak duża, że Iran nie ma najmniejszych szans na pokonanie ewentualnej inwazji.

No i warto pamiętać o tym, że decyzja o ewentualnej wojnie zapadnie i tak wyłącznie w USA. Wszystko bowiem rozbija się o często ignorowany fakt, jakim jest zdolność projekcji siły. USA ze swoimi atomowymi lotniskowcami, latającymi cysternami, okrętami podwodnymi i siecią baz może wypowiedzieć i rozpocząć wojnę w dowolnym punkcie ziemi. Iran to co najwyżej mocarstwo lokalne i ich możliwości działania poza własnymi granicami nie są dużo większe niż to, co robią w Syrii. No, może jakiś korpusik ekspedycyjny by mogli do któregoś państwa ościennego wysłać, ale na tym w zasadzie koniec. Wizja irańskich bombowców nad Waszyngtonem czy irańskich desantowców dokonujących lądowania na plaży w Kalifornii by nawet w kiepskiej grze wideo nie przeszła. Nawet jak oficjalnie wypowiedzą wojnę, to i tak to USA zdecyduje, czy przystąpić do walki.

W zasadzie jedynym powodem dla którego powinniśmy obawiać się irańskiej armii jest cieśnina Ormuz. Jej zablokowanie jest bowiem jak najbardziej w jej możliwościach, a to miałoby z racji jej roli w światowym handlu ropą naftową nieciekawe konsekwencje. Ale też nie sądzę, żeby mieli się na to zdecydować – efekty jej zablokowania byłyby na tyle dotkliwe dla zachodu i państw półwyspu arabskiego, że ewentualna operacja USA mająca ją odblokować spotkałaby się z powszechnym entuzjazmem i pomocą.

Zobacz także  Historia gospodarcza Japonii. Przełom XIX i XX wieku.

Prawdziwą siłą Iranu – i powodem, dla którego generał został sprzątnięty – są proxy, wszystkie te islamskie milicje i organizacje terrorystyczne hojnie finansowane przez Teheran. Eskalacja ich działań faktycznie wchodzi w grę i może być problemem nie tylko dla stacjonujących na bliskim wschodzie wojaków, ale także dla mieszkańców kontynentalnego USA, którzy na własnej skórze poznają definicję państwowego terroryzmu. Na ile eskalacja ponadto, co już się dzieje, jest możliwa i jakie Iran ma tutaj jeszcze rezerwy – nie wiem. O to pozostaje pytać ludzi, którzy siedzą w temacie głębiej ode mnie. Ale taka eskalacja i tak niewiele zmieni, wojna przez pośredników trwa przecież nie od wczoraj.

Większość naszych komentatorów także nie bierze zupełnie pod uwagę wewnętrznej sytuacji w Iranie. A tamtejsze społeczeństwo, zwłaszcza jego niższe klasy, delikatnie rzecz ujmując nie przepada za swoim rządem. Nie tak dawno temu doszło tam nawet do masowych i brutalnie stłumionych protestów. Ich główną przyczyną było to, że w targanym kryzysem gospodarczym kraju rząd inwestuje kasę w mocarstwowe ambicje. Eskalacja obecnych działań nie odbędzie się przecież za darmo, a wydawanie na nią kolejnych pieniędzy to zwiększanie ryzyka, że im w końcu wkurwiony lud zrobi kontrrewolucję.

Powiedziawszy to, Amerykanom także nie jest spieszno do wojny. Pobicie Iranu nie byłoby dla nich problemem, ale to dopiero początek. Po pokonaniu armii i zdobyciu stolicy trzeba przecież wprowadzić okupację, a następnie zainstalować na miejscu przyjazny sobie rząd oraz zadbać, żeby nie został za szybko obalony. A wszyscy wiemy jak to Amerykanom idzie w państwach islamskich. Nawet jeśli w wypadku Iranu miało to okazać się łatwiejsze niż w Afganie czy w Iraku, to i tak nie sądzę, żeby mieli się na to zdecydować. A sam atak i zostawienie na miejscu politycznej próżni to niemal gwarancja, że to, co w nią wpełznie, będzie jeszcze gorsze.

Zobacz także  Masakra na autostradzie

No i nie zapominajmy, że w USA trwa właśnie rok wyborczy. Amerykańskie społeczeństwo ma serdecznie dość awantur na Bliskim Wschodzie, już Obama szedł po władzę z obietnicami ich zakończenia. A że nieszczególnie ich dotrzymał, to Trump mógł je wziąć jak własne. Wysłanie do diabła jakiegoś generała w odpowiedzi na atak na ambasadę pokazuje, że to silny przywódca, który nie pozwoli na kolejne Benghazi i zapewne spodoba się elektoratowi. Ale wywołanie kolejnej już wojny w regionie – no, to sprzedać wyborcom będzie dużo trudniej.

Dlatego też nie spodziewam się, żeby obecna chryja miała przerodzić się w coś poważniejszego, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Oba państwa zapewne dalej będą się ze sobą prztykać, może nieco bardziej intensywnie, i czekać aż druga strona będzie miała dość, ale na tym zapewne będzie koniec.

Co oczywiście nie oznacza, że jestem tego pewien. To, co robią, to niebezpieczna gra i nie da się wykluczyć, że któraś ze stron w końcu przegnie. Albo że Trump uzna, że powstrzymanie irańskiego programu nuklearnego jest ważniejsze niż druga kadencja. Dlatego też pozostaje nam czekać na rozwój sytuacji – choć za bardzo denerwować się w czasie tego czekania nie ma raczej powodu.

70 KOMENTARZE

  1. Can I simply just say what a relief to find somebody who really knows what they
    are discussing on the net. You actually realize how to bring an issue to light and make
    it important. More people have to check this out and understand this side of the story.
    I was surprised that you’re not more popular given that you definitely have the gift.

  2. Hello I am so excited I found your webpage, I really found you by mistake,
    while I was browsing on Askjeeve for something else, Anyhow I am here now and would just like to say thanks for a marvelous post and a all round thrilling blog (I also love
    the theme/design), I don’t have time to read through it all
    at the minute but I have saved it and also added in your RSS feeds,
    so when I have time I will be back to read much more, Please do keep up
    the awesome work.

  3. Its like you learn my mind! You seem to grasp so much approximately this, such as you wrote
    the e book in it or something. I believe that you just could do with some
    percent to drive the message house a little bit, however instead of
    that, that is magnificent blog. An excellent read.
    I will definitely be back.

  4. Thank you, I’ve just been looking for information approximately this subject for a while and yours is the best I have came upon so far.
    But, what in regards to the conclusion? Are you certain in regards to the supply?

  5. Hi there just wanted to give you a quick heads up. The text in your post
    seem to be running off the screen in Chrome. I’m not sure if this
    is a formatting issue or something to do with web browser
    compatibility but I figured I’d post to let you know. The design look great though!
    Hope you get the problem fixed soon. Kudos

  6. I loved as much as you’ll receive carried out right here.

    The sketch is attractive, your authored material stylish.

    nonetheless, you command get bought an shakiness over that you wish be
    delivering the following. unwell unquestionably come further formerly again as exactly the same nearly a
    lot often inside case you shield this hike.

  7. An outstanding share! I have just forwarded this onto a colleague who has been conducting a little research on this.

    And he in fact bought me lunch due to the fact that I found
    it for him… lol. So let me reword this….
    Thanks for the meal!! But yeah, thanx for spending some time to talk about this matter here on your web site.

  8. Hello very nice blog!! Man .. Beautiful .. Superb ..

    I will bookmark your website and take the feeds additionally?
    I’m happy to seek out a lot of helpful info here within the publish,
    we want develop more strategies on this regard, thank
    you for sharing. . . . . .

  9. Today, I went to the beach with my children. I found a sea shell and gave it to my 4 year old daughter and
    said “You can hear the ocean if you put this to your ear.” She placed the shell to her ear and screamed.
    There was a hermit crab inside and it pinched her ear.
    She never wants to go back! LoL I know this is
    entirely off topic but I had to tell someone!

  10. Hey there! This is my first visit to your blog! We are a collection of volunteers and starting a new project
    in a community in the same niche. Your blog provided
    us beneficial information to work on. You have done a outstanding job!

  11. Hello there! Do you know if they make any plugins to assist with Search Engine Optimization? I’m
    trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I’m not seeing very good success.
    If you know of any please share. Kudos!

  12. After exploring a number of the blog posts
    on your web page, I seriously appreciate your technique of writing
    a blog. I book-marked it to my bookmark website list and will be checking back in the near future.
    Take a look at my website as well and let me know your opinion.

  13. I was recommended this blog by my cousin. I am not sure whether this post is written by him as nobody else know such detailed about my problem.
    You’re wonderful! Thanks!

  14. I really love your blog.. Pleasant colors & theme.
    Did you make this website yourself? Please reply back as I’m attempting to create my own blog
    and would love to know where you got this from or just what the theme is
    named. Many thanks!

  15. This design is wicked! You most certainly know how
    to keep a reader entertained. Between your wit
    and your videos, I was almost moved to start my own blog (well,
    almost…HaHa!) Fantastic job. I really loved what you had to say, and more than that, how you presented
    it. Too cool!

  16. Hey would you mind sharing which blog platform you’re using?
    I’m looking to start my own blog in the near future but I’m having a difficult
    time selecting between BlogEngine/Wordpress/B2evolution and Drupal.
    The reason I ask is because your design and style seems
    different then most blogs and I’m looking for
    something unique. P.S Sorry for being off-topic but
    I had to ask!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.